barlinek BARLINEK
Barlinek barlinek
Menu główne
Moje Miasto
Historia Barlinka
Barlinek z lotu ptaka
Barlinek nocą...
Barlinek wczoraj i dziś
Ciekawostki z Barlinka
Gdzie to jest?
730 lat Barlinka - film
Niezbędnik
Ważne telefony
Przegląd prasy
Puls Barlinka
Echo Barlinka
Zamówienia na telefon
Pizza na telefon
VIP Pizza
Pizzeria Verona
Pizzeria Wielkopolanka
Na Murze Bar&Grill
Komunikacja
Logowanie
Polecamy
Wiedzieliśmy, że jest to właściwy wybór Drukuj Email
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 
28.10.2010.

Image
Himalaya Expedition
Witajcie... nie stawiamy radosnego wykrzyknika, ponieważ po dwóch dniach ataku szczytowego podjeliśmy decyzje o powrocie do bazy. Czy była to decyzja słuszna? To pytanie prawdopodobnie już zawsze będzie nas męczyć. Jednak decydując się na wycofanie wiedzieliśmy, że jest to właściwy wybór.

Image foto

Wszystko rozegrało się następnego dnia po zimnym biwaku na wysokości ok. 6000 metrów. Spakowaliśmy namiot i z ciężkimi plecakami ruszyliśmy do góry. Było słonecznie, choć wiał zimny, przenikliwy wiatr. Temperatura oscylowała pewnie w granicach - 10 stopni, wiatr potęgował jednak uczucie zimna. W nocy w namiocie było jeszcze zimniej, przypuszczamy, że ok. -20 stopni. Mimo niezłej aklimatyzacji spaliśmy źle z powodu zimna właśnie. No i braku miejsca w naszym namiocie szturmowym.

Tak więc z ciężkimi plecakami wypełnionymi sprzętem biwakowym na kolejne 3-4 dni ruszyliśmy w górę. Po niedługiej wspinaczce doszliśmy do stromej śnieżnej grani. Spodziewaliśmy się trudności, ale jeszcze nie w tym miejscu. Jednak to właśnie ta grań nas zatrzymała i zmusiła do odwrotu. Powodem był śnieg, który w tym miejscu był tak przewiany, że nie dawał możliwości sensownej asekuracji. Wybór był jasny - albo kontynuujemy nie asekurując się albo zawracamy. Uznaliśmy, że dalsza wspinaczka byłaby zdecydowanie zbyt ryzykowna. Ogromnie zależało nam na szczycie, jednak bezpieczny powrót do domu oceniliśmy wyżej. Z żalem, rozczarowaniem, może nawet złością zdecydowaliśmy, że się wycofujemy.

REKLAMA

Poczucie rozgoryczenia potęguje świadomość, że nie mieliśmy możliwości ominięcia tego miejsca, które zmusiło nas do odwrotu. Śnieżna grań w tym miejscu obrywa się na obie strony przepaściastymi urwiskami, więc jej przejście było jedyną możliwością kontynuowania wspinaczki.

Już po zejściu do bazy i następnego dnia dalej w dół do Gorak Shep dowiedzieliśmy się, że z dwóch pozostałych wypraw działających na Pumori międzynarodowa wyprawa w liczbie 15 uczestników zrezygnowała z dalszej działalności bez wejścia szczytowego. Natomiast dwóm uczestnikom dużej narodowej wyprawy z Ekwadoru udało się stanąć na szczycie, jednak niewiele zabrakło, żeby ten sukces przerodził się w tragedie - obaj wspinacze stanęli na wierzchołku bardzo późno i zejście kontynuowali już w nocy. Na szczęście inni uczestnicy wyprawy wyszli im naprzeciw i sprowadzili do namiotu. Ta wyprawa również zakończyła już swoją działalność.

My natomiast zwinęliśmy bazę, znaleźliśmy tragarzy i powoli schodzimy w dół, gdzie wieje trochę mniej, a tlenu w powietrzu trochę więcej. Mamy jeszcze kilka dni, więc schodząc rozglądamy się uważnie, może podejmiemy jakieś wyzwanie na koniec wyprawy, ambitnych celów dookoła nie brakuje.

Pozdrawiamy i dziękujemy za to, że do końca wierzyliście w sukces.

Image  GBS Bank Himalaya Expedition
Grzegorz i Jarek


Odsłon: 3901 | Drukuj

Komentarze (5)
1. 08-11-2010
 
Jeden krok wstecz, dwa do przodu. Szkoda, że nie wyszło, za to wyjdzie w przyszłości. Do zobaczenia wkrótce. SD
 
Yossarian
2. 01-11-2010
 
Czekamy na Was!!!
I tak jesteście najlepszymi wspinaczami, a najpewniej najprzystojniejszymi :)Czekamy na relacje, obrazy, myśli. Busielloska
 
Busiellos
3. 29-10-2010
 
Gratulacje
Do powrotu, też trzeba mieć odwagę. 
Zawsze można spróbować następnym razem. 
"Słodkiego, miłego zycia. 
Jest tyle gór do zdobycia".
 
edwardholowczak
4. 29-10-2010
 
Spoko, dawajcie na dół chłopaki
bo się trunki zagrzeją i dziewczyny nudzą ;p
 
brat Elwisa
5. 28-10-2010
 
Pozdrawiamy
I śpieszymy donieść, że u nas też zimno i trudno wyjść z namiotu. Gratuluje odwagi i hartu ducha i ciała. Czas do domu
 
Marceli

  • Tylko zarejestrowanii użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.
  • Zauważyłeś błąd w serwisie, a może masz jakąś sugestię? Zgłoś go tutaj.
  • Za wszelkie uwagi będziemy bardzo wdzięczni.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

 
Sondy
Jak oceniasz zimowe utrzymanie dróg i chodników?
 
Reklama
Ogłoszenia
Dom za 130 tys. Moczydło - sprzedam
Specjalista ds. usług gastronomicznych - praca
Lokal handlowo/uslugowy - sprzedam
Sprzedam mieszkanie w centrum Barlinka
SPRZEDAM - VOLKSWAGEN POLO III
Fotorelacje
Ostatnie komentarze
17.01.19:14
 Rekord barlineckiego Fi
(1 komentarz)
17.01.07:09
 Ratowanie nietoperzy
(3 komentarze)
15.01.20:21
 Barlineckie Morsy w Koł
(5 komentarzy)
15.01.20:04
 CO DALEJ Z PLAŻĄ MIEJSK
(7 komentarzy)
15.01.18:07
 Wręczono Złote Barlinec
(1 komentarz)
Polecamy
Redakcja serwisu barlinek24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść nadesłanych artykułów, komentarzy do nich, jak również wpisów na forum.
Wszystkie zdjęcia chronione są prawami autorskimi. Obowiązuje całkowity zakaz kopiowania i upublicznienia ich bez wiedzy i zgody autora.
Niezależny Portal Internetowy S.C. - Rok założenia 2007
Wszelkie prawa zastrzeżone.