czwartek 16 sierpnia 2018r.   imieniny: Alfons, Alfonsyna, Ambroży

Reklama

barlinek

Tartaków, o których będzie można przeczytać w tym podrozdziale nie ma już dzisiaj. Zapisały się jednak w krótkiej powojennej historii, sięgającej 1958 roku. Pierwszy, to firma Curta Lauego, jaki mieściła się przy Hohenzollernstr. 4 (obecnie ul. Szpitalna). 

Teren tartaku obejmował obszar dzisiejszego przedsiębiorstwa „Klaus Borne Fabryka Drzwi Sp. z o.o.” i sięgał od ulicy Szpitalnej po zalesione wzgórze.

Zakład zakończył swoją działalność krótko po wojnie w 1948 roku (4) i pewnie dla tego nie wielu mieszkańców wie, że niegdyś w tym miejscu istniał.

 

barlinek
Na zdjęciu widać rozległy teren tartaku Lauego z placami składowymi i centralnie umieszczonym budynkiem traka.
Obok stoi wysoki komin świadczący o wykorzystaniu w procesie tarcia maszyny parowej.

 

REKLAMA

Właściciel firmy Curt Willbald Laue, który mieszkał przy ulicy Riesstraße (Mickiewicza 11) przybył do Barlinka z wielkopolski z Obornik. Jego dziadek Johnn Christoph Laue urodził się w Saksonii-Anhalt w małej miejscowości Rösa. Tam też urodził się 13 stycznia 1828 Curta ojciec, Ernst Gustaf Laue, który po poślubieniu Berty Lemke, przeniósł się do miejscowości Oborniki w Wielkopolsce, gdzie 6 czerwca 1871 roku przyszedł na świat przyszły właściciel barlineckiego tartaku. Curt pod koniec XIX wieku osiadł w Barlinku. Tu poślubił Jadwigę Almę Mankkopf, z którą miał czworo dzieci urodzonych już w Barlinku: Mariane w 1901 roku, Curta Roberta Ernsta i Erykę urodzonych w 1909 roku i Rodericha w 1911 roku. Po śmierci Almy poślubił w 1920 roku Margaretę Stolzenberg, z którą miał jeszcze córkę Inge. (5)

Droga do kierowania dużym tartakiem z pewnością nie była prosta, Curt Willbald najpierw handlował drewnem, a wcześniej jeszcze zajmował się budową mieszkań. Po jego śmierci tartakiem kierował jego najstarszy syn Curt Robert Ernst Laue. Ostatni przedwojenny właściciel tartaku zmarł w Bonn 21 listopada 1982 roku.

 

barlinek
Pomnik nagrobny Curta Willbalda Laue (widok obecny)

 

Curt Willbald Laue zmarł w Barlinku 25 czerwca 1937 roku. Jego grób, którego można odnaleźć dzisiaj na cmentarzu wykonany w kształcie granitowej kostki, pod którą złożono urnę z prochami wzbudzał już przed wojną wiele emocji, z uwagi na nietypowy kształt i z uwagi, że pochowany był członkiem myśliborskiej loży masońskiej.

Drugim nieistniejącym dzisiaj tartakiem był zakład Hermanna Thiemanna. Tartak zajmował teren dzisiejszego Osiedla Słowackiego. Wjazd na teren firmy miał miejsce od strony ulicy Pełczyckiej (wówczas Bernsteiner – Choussee). Zaraz przy wjeździe na teren przedsiębiorstwa stała wybudowana w 1910 roku w konwencji eklektycznej willa właściciela. Budynek ten, w którym po wojnie był żłobek Zakładów Drzewnych zachował się do dzisiaj, nie jest jednak użytkowany i popada w ruinę.

 

barlinek

Na zdjęciu zrobionym z wzgórza, gdzie dzisiaj znajduje się szpital widać na dole z prawej strony plac składowy tarcicy firmy Thimanna. Na tym samym zdjęciu widoczny jest po lewej stronie komin tartaku Lauego.

 

Przedsiębiorstwo Thimanna, nie zajmowało się jedynie przecieraniem drewna. Na jego wizytówce można było przeczytać, że firma prowadzi roboty budowlane, zajmuje się pracami murarskimi, wykańcza wnętrza, handluje materiałami budowlanymi, a także posiada biuro architektoniczne oraz tartak z maszyną parową.

Firma po I wojnie światowej była bardzo widocznym przedsiębiorstwem budowlanym na terenie Barlinka. To ona wybudowała w 1923 roku kościół przy ul. Św. Bonifacego i halę sportową, a także w 1929 roku szpital. (6) Na tych budowach wykorzystywano drewno z tartaku Hermanna Thimanna.

 

barlinek

Kościół przy ul. Św. Bonifacego wybudowany przez firmę Thimanna w 1923 roku.

 

barlinek

Hala sportowa przy ul. Gorzowskiej wybudowana w 1923 roku.

 

Tartak przecierał drewno po wojnie do 1958 roku. Później jeszcze kilka lat w tym miejscu istniał skład tarcicy. W latach siedemdziesiątych teren ten został zabudowany budynkami mieszkalnymi.

 

barlinek

Skład tarcicy na terenie dawnego tartaku Thimanna (zdjęcie z lat sześćdziesiątych).

 

Andrzej Mrowiński

 

PRZYPISY:
4/ Historia Przedsiębiorstwa – folder z okazji 50-lecia BPPD pod redakcją Jana Kulaka, Józefa Patyka i Piotra Głuszko

5/ Miejscowe kroniki rodzinne Berlinchen (Neumark), online-ofb.de 
6/ Christa Schultz Erkner, Chronik der neumärkischen Stadt Berlinchen, Mainz 2014

 

Komentarze  

+10 #5 Guest 2018-08-10 11:21
Ciekawy artykuł z przyjemnoscia przeczytałam. Prosze o wiexej ciekawostek na temat Barlinka.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+15 #4 Guest 2018-08-10 06:29
Super bylo by czesciej takie ciekawe artykuly na temat naszego miasta . Ciekawe .
Cytować | Zgłoś administratorowi
+28 #3 Guest 2018-08-09 16:41
Super, czekam na dalsze opowieści.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+28 #2 Guest 2018-08-09 15:27
brakuje takich tematów o histori miasta, prosimy o więcej Panie Andrzeju.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+30 #1 Guest 2018-08-09 11:31
Bardzo ciekawa opowieść
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież